Wypalanie DPF – jak tego dokonać, gdy zajdzie taka potrzeba?

Wszelkie pojazdy, które posiadają wysokoprężne silniki wyprodukowane po roku 2002, muszą być zaopatrzone w zaawansowane systemy, służące oczyszczaniu spalić, który zawiera filtr cząsteczek stałych DPF. Podczas spalania paliwa, w jednostkach diesla dochodzi do powstawania bardzo niebezpiecznych dla środowiska chemicznych związków. DPF ma zatem za zadanie przefiltrować spaliny, zatrzymać je i dopalić cząsteczki stałe wewnątrz filtra.

Tłumik samochodu posiada wkład ceramiczny, którego zadaniem jest wyłapywanie, a kolejno dopalanie cząsteczek w jego wnętrzu, pod wpływem wysokiej temperatury. Kiedy do tego dochodzi, niestety gromadzi się popiół, który spala się po raz kolejny. Filtr cząsteczek stałych DPF może się wówczas zapełniać, a w przypadku osobowych aut, jego pojemność może wystarczyć na od 150 do 250 tysięcy kilometrów przebiegu. W sytuacji, kiedy samochód przebywa zazwyczaj krótkie odcinki, wkład DPF nie ma możliwości uzyskania należytej temperatury, która pozwoli mu samoczynnie wypalić owe cząsteczki, a wtedy te gromadzą się w jego wnętrzu. Powoduje to, że zmniejsza się jego pojemność, a jednocześnie przyspiesza się jego zapychanie. Dlatego właśnie, tak istotne jest wypalanie DPF.

Wypalanie wymuszone, czyli aktywna regeneracja DPF

Jednostki, które odpowiadają za sterowanie silnikiem, posiadają specjalne oprogramowanie, służące inicjacji aktywnej regeneracji, czyli wypalanie DPF przy dodatkowym dotrysku paliwa. W wielu autach, kierowca będzie o tym informowany za pomocą kontroli na desce rozdzielczej. W niektórych jednak, nie będzie jakiegokolwiek komunikatu, natomiast proces ten można dostrzec, gdy auto pracuje na podwyższonych obrotach na jałowym biegu. Kiedy zauważymy, że dochodzi do tego procesu, najlepiej nie wyłączać silnika, gdyż pozwolimy wówczas na ukończenie aktywnej regeneracji filtra DPF. Jeśli zbyt często przerywamy wypalanie DPF, filtr może się po prostu zapchać, a podzespoły silnika mogą ulec różnym usterkom. Przedwczesne problemy ze zużywaniem się filtrów DPF, biorą się zatem z nieodpowiedniego użytkowania auta, a także pokonywania nimi jedynie krótkich tras, a także nieustanne przerywanie wypalania DPF. Jako, że znane są akcje typu STOP SMOG, widać tylko jak istotny jest to temat.

Samodzielnie wypalanie DPF

Zanim zdecydujemy się na regenerację DPF, albo też wypalenie filtra poprzez diagnostyczny interfejs, warto wymusić ową regenerację odpowiednim stylem jazdy. Komputer silnika zwykle rozpoczyna wypalanie wtedy, kiedy zostaną uzyskane odpowiednie warunku. Najlepsze okoliczności występują wtedy, gdy prowadzimy samochód nieprzerwania ze stała prędkością obrotową, która oscyluje w okolicach od 2,5 tysiąca do 2,8 tysiąca obrotów na minutę. Już po chwili, powinniśmy być poinformowani za pomocą kontroli o rozpoczęciu regeneracji. Jeśli jednak takiej funkcji w naszym samochodzie nie ma, być może zauważymy podwyższone spalanie, inny dźwięk silnika, bądź też biało-niebieski dym za samochodem.

Pamiętajmy, że nie dojdzie do aktywnej regeneracji DPF, jeśli zapełnienie sadzy będzie zbyt wysokie, ponieważ zachodzi wówczas ryzyko zapłonu. Stan zapełnienia jest oceniany przez komputer, dzięki specjalnym czujnikom różnicy ciśnień. W wypadku, kiedy nie dochodzi w naszym aucie do wypalania DPF,  jednocześnie odczuwamy dość drastyczne spadki mocy, najlepiej skorzystać z pomocy serwisu. Może się zdarzyć, że filtr DPF ma zbyt wiele popiołów, że znacznie ogranicza się przepływ spalin.

Author: bartek